dzisiaj okropna pogoda...
wieje i ziimno brr
i jeszcze mokro bo cały czas przelotnie pada
byliśmy na działce,
postrzelaliśmy z łuku
ale długo nie wytrzymaliśmy, bo ziąb
prace odłożone na po świętach, najpierw musimy uporać się z tym sianem w stodole
to priorytet, bo w maju przyjęcie komunijne właśnie tam zamierzamy zrobić
rozmawialiśmy dzisiaj z sąsiadem
w sumie to po to na ten ziąb tam pojechaliśmy
no i jesteśmy umówieni na odkupienie cypelka z jego działki
na po świętach ;)
prąd i wodę bez problemu możemy od niego podciągnąć,
więc całkiem nieźle się zapowiada...
z innej beczki
konstruktorów mam dwóch do wyboru
jedna Pani prywatnie, że tak powiem,
a drugie to firma
no i się zastanawiam...
gościu z firmy jakoś taki jest bardziej pozbierany
i słowny
na ale razie przed świętami i tak już nic nie zrobimy :)
jakieś papierki się będą załatwiać
a po świętach musimy odkopać fundamenty
i wtedy właśnie z konstruktorem
zaczniemy współpracę
no i tyle na razie...
na święta zostajemy w końcu w domu...
zapraszamy jak ktoś chce nas odwiedzić
ale generalnie mamy dość jeżdżenia tam i z powrotem...
czas by chyba było po prostu spędzać święta W swoim DOMU...
:)))))




