odnawianie stodoły,
oraz wożenie dachówek i ogólnie ogarnianie obejścia...
no to porównawczo znowu...
zaczniemy od stodoły...
retrospekcja...
tak zastaliśmy...
potem było tak (po kilku weekendach ciężkich robót :)
a teraz...
tadam!
i w lewo...
i param...pam pam ;)
nawet zamiecione na kupkę już było porządnie... :)
to żółte to jakiś pokost czy cuś i wylazło spod farby...
ale teraz już wyschło i podmalujemy w weekend jeszcze raz
i powinno już przestać się uzewnętrzniać...
no a wiosna na działce wygląda TAK ! :)
cuuudniaście...
no i trza się brać za koszenie powoli...
a tutaj dom w promieniach zachodzącego słoneczka...
a i jeszcze składzik z dachówką pozbieraną z działki
wygląda sympatycznie...
no i tyle...
ale jutro na działce jak zwykle jesteśmy
to zrobię kurcze może w końcu inwentaryzację ruchomości działkowych ;)




