Cisza przed i po burzy :)
Na razie powoli i spokojnie sprawdzam co mam załatwiać, gdzie mam załatwiać, za ile mam załatwiać itd
robie sobie listy, przeliczam koszta...
ciągnie mnie żeby znów wpaść w wir załatwiania, gonienia, planowania...
ale na razie postanowiłam sobie, że dobrze przygotuje się niespiesznie na nadciągającą bitwę, żeby jak najbardziej zminimalizować własne straty w nerwach i finansach...
to już poważniejsze starcie będzie, można polec niehonorowo zupełnie...
:)
więc powolutku, ale do przodu...




