pierwszy dzień tygodnia...
pierwszy dzień po przeprowadzce do sekretariatu...
siedzę sobie przycupnięty przy swoim malutkim biureczku między drzwiami a faxem. Za scianą prują stare szafy, za oknem szaleją z młotem pneumatycznym, po drugiej stronie korytarza ze szlifierką.
pierwszy dzień tygodnia...
równie dobrze mogło jeszcze padać.




