Zielona Remi Sta¶ Gabrysia
BlogAlbum rodzinnyDziennik budowyPortfolioKontakt

Blog

100%

25.01.2002 14:37 :: zielona-wiedźma
okazuje się, że jednak wbrew pozorom jestem prawdziwą kobietą...
a już myślałam...
ten ważki skądinąd fakt walnął mnie jak obuchem w łeb dzisiaj, gdy uświadomiłam sobie co następuje:

1. trza mi iść na rozmowę z przyszłym pracodawcą
2. a co się z tym wiąże trza jakoś wyglądać na tej rozmowie

a ja NIE MAM CO NA SIEBIE WŁOŻYĆ

no i przepadło, stało się jeszcze można się było łudzić co do tego 100%, ale po takim czymś to już wszystko wiadomo... :)
zjawisko dotąd występujące jedynie u znajomych stuprocentowych kobiet dosięgnęło i mnie...

ciekawa rzecz swoją drogą, że takie zjawisko następuje zazwyczaj podczas pełnego rozkwitu pojemności szafy. Stajemy wówczas przed rzeczonym meblem i stwierdzamy o zgrozo, że to się nie nadaje, w tamtym chodzimy zwyczajnie do pracy, to jest zbyt krzykliwe, owo właśnie mole prawie zeżarły, w tym się nie mieścimy, ale można przerobić na letnią sukienkę w stylu retro (przerabianą już od 2 sezonów) no i klops i mogiła.

No i ja tak stanęłam dzisiaj wirtualnie przed swoją szafą i robiąc przegląd dostępnych części garderoby, doszłam do jedynych słusznych wniosków: trzeba coś kupić :)

No ew. przerobić ... z sukienki spódnice, z bluzki kamizelkę i szał ciał i uprzeży poprostu :)

ciężko jest być kobietą, pocieszam się jedynie myślą, że nie mam takich problemów zbyt często, albowiem zwykle na codzień wystarcza sięgnięcie na oślep do szafy, wrzucenie na grzbiet czegokolwiek i popędzenie do pracy,
kątem oka i świadomości rejestrując tylko iż spódnica całkiem nieźle pasuje do takiego koloru swetra i że nawet udało mi się go włożyć nie tył do przodu ... i jakoś żyje, ludzie się za mną nie obracają (no może czasami...) :))) no ale wtedy kobietą czuje się w 150% :)))
dodaj komentarz
treść
podpis
przepisz kod z obrazka
kod
Copyright © 2002-2012 Anna Gross-Łoginów, Remigiusz Łoginów :: wersja cztery i pół