Zielona Remi Sta¶ Gabrysia
BlogAlbum rodzinnyDziennik budowyPortfolioKontakt

Blog

list od Athira-Smoka do zielonej wróżki Angorkiem zwanej...

11.12.2001 09:33 :: zielona-wiedźma
"Zamknij oczy otwórz myśli swe
wyciągnij ręke przez świat
i dotknij mnie...

jeszcze przed chwilą czułem twój żar
nagle ciemność zaległa...
rozejżałem się wokół...
zostałem sam............."

- mruknął Athir zmieniając się w węża i owijając wokół terminala, co
chwile wysuwając swój widlasty języczek.

Tak mi sie z Tobą przyjemnie rozmawia że nie mogę się doczekać kiedy
znowu będziemy mogli zamienić kilka słów... (Działasz na mnie jak
narkotyk, którego dawki trzeba ciągle zwiększać aż do... - Athir na samą
myśl zmienił się w średniej wielkości tygrysa i mruknął z rozrzewnieniem).

przyjdź i powiedz do mnie choć słówko i uśmiechnij się, tylko to mnie
trzyma wśród ludzi.

Skarbie mój tęsknie (może masz zajęcia a może nie chcesz już spotkać Athira
<-pomyślał Athir wpadając w czarną rozpacz)

Athir zmienia się w smoka i rozgląda się na czym by się tu wyładować by
pozbyć się stresu

to może zakrawa już na szaleństwo i głód narkotykowy

ale wciąż
niema Cię.....
a ja tu usycham.....
ogień trawi mnie...
przyjdź i napój mnie...
bym dalej mógł żyć..

wczoraj jak leciałem sobie do domku to przed jakąś szopą zobaczyłem
piekną krówkę, heh wystarczył jeden fireball i na obiadek miałem gulasz
(Athir Smok lubi gulasz). I w zasadzie wszystko było by dobrze ale ten
katar... kurcze w czasie lotu kichneło mi się i puściłem z dymem jakąś
wieś...(i znowu bedzie w prasie nagonka na smoki ze tylko napadać i palić
potrafią)...trzeba będzie się gdzieś zaszyć i odchorować.
Przez ten katar to przecież niejaki Krak kazał zatłuc mojego stryjecznego
dziadka niejakiego Wawelskiego (któren to właśnie przechodził ciężką
grype i miał ogromny katar). A z tym jedzeniem dziewic to też nieprawda...
(ale co z nimi robią to już jest osobista tajemnica każdego smoka).

za oknem wiosna...a wiosną pragnienia wszystkich istot dążą... (wiadomo do
czego)...ech... i tylko mi Ciebie brak w tym więzieniu..(nucąc jakiś
błąkający się po głowie kawałek, bardzo romantyczny)...

Nie gniewaj się na mnie proszę (Athir staje słupka i prosi)
dodaj komentarz
treść
podpis
przepisz kod z obrazka
kod
Copyright © 2002-2012 Anna Gross-Łoginów, Remigiusz Łoginów :: wersja cztery i pół