Korzystając z ładnej pogody wybraliśmy się do Ogrodu Doświadczeń
, drugiego po Muzeum Inżynierii Miejskiej miejsca w Krakowie gdzie eksponaty nie stoją za szybą i wręcz trzeba je dotykać :)Pomysł rewelacyjny, wykonanie też niezłe. To do czego można się przyczepić to totalny brak infrastruktury, parking wprawdzie jest po drugiej stronie ulicy pod hipermarketem, ale w samym ogrodzie strasznie brakuje miejsca gdzie można by było sobie usiąść i wypić herbatę lub soczek - ma być, jak to w Polsce, kiedyś ;)
Urządzeń jest ~40, wszystkie dobrze opisane w 2 językach. Można było pooglądać

przywalić w gong - w domu w gary walić nie pozwalają ;)
Get the Flash Player to see this player.
spocić się

i tu
Get the Flash Player to see this player.
a na koniec jeszcze raz pokręcić korbką

Później poszliśmy na nowy plac zabaw, skąd zmęczeni późnym popołudniem udaliśmy się do domu. Oby więcej takich miejsc w Krakowie.




