Kuchnia, popołudniu, ja zmywam naczynia i nagle coś mi spadło do zlewu
robiąc trochę huku...
- mamo cio lobiś? - pyta dzidzia
- spadło mi coś
- cioOO?
- spadł mi kubek
- cioOO?
- tłukę się...
- mamo, ukokuj(*) się! mamo!
*ukokuj - pot. uspokój




