no i jestem, co prawda przytłoczona masą całą obowiązków, ale to już
tak jest w każdy poniedziałek... przychodzi sobie człowiek w
nastroju jeszcze weekendowym do roboty i co? i zamiast spokojnie
przestawiać się z trybu - leż i wypoczywaj - na - biegaj i pracuj -
to od rana zostaje zasypany czyimiś zaległościami i pracą na wczoraj
:)
w efekcie przez dzisiejszy dzień mam wykonać:
primo:
projekt strony (czyt. web page'a) i poprawki na starej
secondo:
projekt 3 ulotek na wczoraj
tertio: poprawić około 300 produktów
w bazie danych
quatro: i w międzyczasie wykonać szeroko
zakrojone działania reklamowe (czyt. mailing)
no więc ja się
pytam czy ja posiadam cztery ręce i dwa procesory? :) czy ja
wyglądam na cyborga?
(mniej zorientowanym podpowiadam że nie
wyglądam :))))))))))))
co ja tu jeszcze robię? wracam do
pracy
czołem i cześć !




