Zielona Remi Sta¶ Gabrysia
BlogAlbum rodzinnyDziennik budowyPortfolioKontakt

Blog

Rozmowa ...

16.11.2001 10:44 :: zielona-wiedźma
- Wyobrażasz sobie może współczesne życie księżniczki, lub nie daj Boże królewny? No wiesz...takiej z bajki, całkowicie niezwyczajnej...
- A co tu jest w ogóle do wyobrażania?
- No rusz mózgownicą, pomyśl troszkę i wyobraź sobie np. że ja jestem królewną ...siedzę sobie w wieży...
- No wyobrażam sobie i co? Siedzisz tam zamknięta, całkiem sama.
- Właśnie sama...siedzę tam sobie coś tam dziergam, nucę sobie jakiś kawałek „The Doors” ...
- ? czemu właśnie to?
- No dobrze może być Metallica...
- Hehehe...wyobrażam sobie królewnę nucącą metallice...hehe
- Co się śmiejesz? a co mam nucić sama na wieży? szła dzieweczka do laseczka?
- Hmm..no też prawda, no dobra nucisz coś tam, dziergasz i co?
- I właśnie nic...czekam na księcia...
- Czyli na mnie?
- Tak na Ciebie a na kogóż innego miałabym czekać?
- No...na mnie...ja Cię oswobodzę.
- Ale mnie nie trzeba oswobadzać, ja jestem wolną jak dzika świnia królewną
- To czemu siedzisz sama na wieży?
- No bo nie wypada królewnie samej się plątać po świecie nie?
- Też prawda...
- No i siedzę i czekam i czekam, aż łaskawie książe się zjawi, weźmie mnie w ramiona i poświęci mi chociaż marne pięć minutek ze swojego cennego czasu, by pójść ze mną chociaż na spacerek
ech marność...co za ironia,
w dzisiejszych czasach to księżniczki
i królewny powinny ubiegać się o względy książąt, bo teraz prawdziwego księcia znaleźć to cud, a i Ci się wysoko cenią...
- No to masz inne wyjścia...
- No tak wiem, albo oknem, albo drzwiami uciec z wieży...ale okno jest wysoko więc to jest wyjście ostateczne.
- Nie o tym mówię...możesz np. olać księcia, albo dla rozrywki dać w pysk smokowi...albo ze smokiem np. iść
na spacer...
- No wiesz? jak możesz? smoki to bardzo przyzwoite stworzenia...choć z drugiej strony to bałabym się z takim smokiem iść na spacer...bo jakby tak mu strzeliło coś do głowy? A księżniczki mieszkają zwykle w odludnej okolicy i tu nawet o porządne służby porządkowe trudno...
- Swoją droga tak się zastanawiam, co z Ciebie by była za królewna...
- Jak to co za królewna? hmm...a wiesz masz racje...niezbyt urodziwa królewna, ale za to pełna różnorakich zalet ducha...a kto powiedział, że jak królewna, to od razu musi być urodziwa? Zresztą i tak w sumie to niewiele mam tak naprawdę z królewny...bo przecież każda królewna miała pół królestwa w posagu a ja co? Co prawda mam ćwierć działki i to budowlanej, ale na takim terenie to nawet porządnego zamku nie można postawić, ani wieży, no może taki pico-zamek...albo co najwyżej zamek gerdy...
- Tak naprawdę, to nawet bym nie chciał żebyś była królewną, bo może faktycznie byś dała w pysk np. mi i poszła na spacer z tym smokiem, a tak naprawdę to tu przy kominku stwierdzam autorytatywnie,że chyba Cię mimo wszystkich Twoich wad kocham ...
- I nawzajem mój Ty mizerny królewiczu od siedmiu boleści....
dodaj komentarz
treść
podpis
przepisz kod z obrazka
kod
Copyright © 2002-2012 Anna Gross-Łoginów, Remigiusz Łoginów :: wersja cztery i pół