snuje
nitki wspomnień,
rwą się te najsłabsze...
sama przecinam te
o których
nie chcę pamiętać...
plątają się
kłębią
czasem oddzielić ich
nie sposób...
jedna cieniutka
nić
"pamiętasz to lato?
nasze lato..."
ledwo udaje mi
się
wyciągnąć ją
z kłębowiska
szarych dni,
"pamiętam ... zapomniałeś
wtedy o naszej rocznicy..."
wystarczy mi tych
najcieńszych nitek
na wieczność ?




