Zielona Remi Sta¶ Gabrysia
BlogAlbum rodzinnyDziennik budowyPortfolioKontakt

Blog

ciuf ciuf ciuf u UUUU

25.06.2007 09:01 :: zielona wiedźma
Wczoraj w godzinach wieczornych na stację Kraków - Płaszów wjechał
i się poprzestawiał pociąg kolonijny...

Staś stojąc w oknie uśmiechał się
jezu... jakby zapomniał, że jedzie sam...
nadopiekuńcza chyba jestem
mój roztrzepany, wrażliwy histeryk...
pojechał pierwszy raz w życiu SAM na kolonię
moc wrażeń, pierwsze świadectwo, pierwsze wakacje pomiędzyszkolne
pierwszy wyjazd bez nikogo bliskiego

zapakował się sam,
schował głęboko do torby swojego lamparcia
tak na wypadek, gdyby a nóż, widelec, jakby tak
było smutno zasypiać samemu

:)
będzie dobrze - poradzimy sobie :)

a za 9 dni, jedziemy po niego
i na urlop...

brak komentarzy::skomentuj

pole, góry las, czekają na ... dziuba :)

22.06.2007 15:53 :: zielona wiedźma
Dzisiaj koniec roku szkolnego,
podniosło jakoś sie zrobiło, zamkneliśmy jeden etap
a drugi otworzyliśmy jak puszkę pandory...
teraz to będzie się działo :)

dzisiaj staś dostał swoje pierwsze w życiu świadectwo,
chyba żadne inne nie będzie takie...
jakieś przełomowe...

został promowany do drugiej klasy
z wynikami bardzo dobrymi
z opisową oceną piękną...
".. ze strony nauczyciela oczekuje dopingu i zachęty do pracy..."
piękne ;)

a poza tym...
no przygotowujemy się do wakacji
Staś wybywa już w niedzielę nad morze
my jeszcze trochę poczekamy na urlop zasłużony

Get the Flash Player to see this player.

brak komentarzy::skomentuj

egzamin ZDANY :)

18.06.2007 09:39 :: zielona wiedźma
gratuluje misiu !!!
że się nie dałeś oblać :)

wielka buźka :*

brak komentarzy::skomentuj

prawo jazdy...

18.06.2007 09:12 :: zielona wiedźma
Dzisiaj od rana trzymam kciuki za miśka...
bardzo bardzo mocno

teoretyczny egzamin juz zdał,
a teraz pewnie w pocie czoła przedziera się przez zatloczone ulice Krakowa...

uwagi, czujności i morza spokoju...
brak komentarzy::skomentuj

opel to gatunek - astra to zdecydowanie kobieta ;)

01.06.2007 11:06 :: zielona wiedźma
Pojechałam dzisiaj z moim nowym - starym autkiem do mechanika
jest nieźle,
mogło być znacznie gorzej,
tzn gdzieś tam w głębi duszy tkwiło we mnie przekonanie,
że moja urocza astra, którą mi się tak fantastycznie jeździ
nie może mi wywinąć zaraz na początku naszej znajomości jakiegoś numeru
ale...
straszyli mnie wkoło
więc okazuje się, że nie jest źle
ale chyba to już mówiłam
jest nawet całkiem dobrze :)
bo idealnie nie może być,
w końcu jak każda kobieta
tak i moja astra potrzebuje czasem liftingu i jakichś zabiegów kosmetycznych
no to wymieniamy psze pani tarcze i klocki hamulcowe
i jakieś filtry, co by się jej mogło lepiej oddychać

no to psze pana wymieniamy!

więc podnieśli samochodzik 1,5 m nad ziemię i wisi :)
wisiała tak sobie poddając się ze stoickim spokojem zabiegom
jak wychodziłam tylko pokręciła kółkiem prawym tylnym
już nasmarowanym i przeczyszczonym :)

tydzień temu wsiadłam do auta pierwszy raz
na poważnie po 15 latach od zrobienia prawa jazdy
cierpliwie znosi moje fochy ścinania zakrętów,
niedokładnej zmiany biegów
czasem ma dośc i gaśnie ;)

z nią trzeba spokojnie i cierpliwie ;)

na razie się zaprzyjaźniłyśmy - oby tak dalej :)

w nagrodę za dobre sprawowanie
pojedziemy do myjni może
co tak będzie zakurzoną maską straszyć
jako kobieta chce się podobać...

:)

jest git tfu tfu tfu odpluć odpukać i w ogóle ;)

brak komentarzy::skomentuj
Copyright © 2002-2012 Anna Gross-Łoginów, Remigiusz Łoginów :: wersja cztery i pół