Zielona Remi Sta¶ Gabrysia
BlogAlbum rodzinnyDziennik budowyPortfolioKontakt

Blog

potyczki z prof. Miodkiem...

28.09.2006 10:57 :: zielona wiedźma
Gapeć wracając z przedszkola opowiada o wszystkim co się działo:
- że bawiła się z Geldziem (zdołałam ustalić, że chodzi o Gerdzia, zdrobnienie od Gerard...)
- lubi Śimona, i od niego dostaje prezenty a on się nią opiekuje...
- że bawili się w lokotywe - ciuch ciuch :)
w ogóle buzia jej się nie zamyka, bo jak nie gada to podśpiewuje sobie...
wymyślając na poczekaniu słowa i melodie...
- kotek miauczy, miau, miau, miau, piesek HAUCZY, hau hau hau...
i prof. Miodek w tym miejscu powinien się wypowiedzieć, na temat ważkiego tematu dlaczego kotek miauczy miau, a pies zamiast hauczeć hau to szczeka? :)

wczoraj idąc spotkaliśmy po drodze kilka piesków i każdy piesek był:
- to jest dobly piesek mamo plawda?
- malutki piesek, śicny - (a pies ma 1,80 na dwóch łapach...)
i w końcu kiedy wszystkie pieski - poszły do domu na ćniadanko...
Gabrysia idąc kuka zza drzewa i mówi
- piesek uciek noo chiba NIEMOŻLIWE...

brak komentarzy::skomentuj

nietopes

25.09.2006 14:52 :: zielona wiedźma

- Nietopes jest taki zły, wies mamo?
- a dlaczego zły?
- bo on taki niedzecny jest...
mogie sukać nietopesa? mogie? mamo?
- możesz, to idź i poszukaj nietoperza

za chwile...słychać z głębi mieszkania
- stasiu, popac jaki nietopes, popac
- gdzie nietoperz Gabrysiu? pokaż
- o tutaj
głosy przenoszą się do dziecinnego pokoju
- ale Gabrysiu, gdzie?
- oo, tu stlasny nietopes...
- Gabrysiu to nie jest nietoperz, to glonojad...
kurtyna...

brak komentarzy::skomentuj
Copyright © 2002-2012 Anna Gross-Łoginów, Remigiusz Łoginów :: wersja cztery i pół