Wracamy sobie wczoraj ze szkoły muzycznej ze Stasiem.
Na zajęciach Staś miał wstępny test do szkoły
tzw. test Gordona a w zasadzie pierwszą jego część...
Zadanie polegało na porównywaniu dwóch melodii, czy są takie same, czy różne.
Dzieci miały tabelkę w którą wpisywały odpowiedzi,
długo z opisu Stasia nie mogłam się połapać jak to naprawdę wyglądało...
wreszcie doszliśmy do consensusu,
były tam rysunki owoców którymi nazwane były poszczególne pary melodii,
a poniżej dwie pary buziek, jedna para takich samych druga różnych.
- no i Stasiu po wysłuchaniu melodii...
- wiesz, no pani z magnetofonu mówiła np. jabłuszko pierwsza,
jabłuszko druga, a my wpisywaliśmy czy były uśmiechnięte dwie buźki,
czy jedna smutna, druga uśmiechnięta,
- czyli czy były takie same melodie, albo różne, tak?
- tak a potem była gruszka i znów pierwsza melodia i druga itd...
- acha i w krateczkach zaznaczaliście w odpowiednim miejscu,
bużki takie same albo różne...
- tak rysowaliśmy taki kwadrat kolisty...




