Skok w tandemie :)
0 komentarzy
Myszor odszedł
Dwa dni temu wyglądał jeszcze OK śmialiśmy się z tego jak fajnie wcina serek siedząc u Stasia na rękach i trzymając Ani palce. Przedwczoraj stracił apetyt, a wczoraj rano już tylko leżał i nie ruszał się prawie. Ania pojechała z nim do weterynarza - obustronne zapalenie płuc - umarł jej na rękach :( Miał 2 lata i 2 miesiące

Bieszczady przed domkiem w Wetlinie, sierpień 2011

Budapeszt, lipiec 2011

Budapeszt, lipiec 2011
0 komentarzy
