Zamek Korzkiew, Jaskinia Wierzchowicka i dolinka Kobylańska
0 komentarzy
Bronowice - Brzoskwinia - Sanka - Mnikowska - Ruczaj
Wczesne wdrożenia mają tę zaletę, że można wcześniej wyjść z pracy i gdzie pojechać na rowerku :)
Zaczynamy czerwonym szlakiem rowerowym, którym dojeżdżamy do Balickiej. Tutaj niestety spory kawałek trzeba jechać tą dosyć ruchliwą ulicą. Trzeba się dobrze rozglądać, bo oznakowanie szlaku jest w durnych miejscach np. 3 słupy za zakrętem, albo na środku skrzyżowania pomiędzy dwoma rozjazdami... generalne szlak jest beznadziejnie oznakowany. Z Balickiej zjeżdżamy w Długą, przecinamy drogę na Zabierzów i po chwili zjeżdżamy z asfaltu w wąską dróżkę. Szlak ma kształt rynny, więc miejscami ciężko się jedzie. W większości polnymi drogami przez Kleszczów dojeżdżamy do Brzoskwini. Tam objeżdżając remizę jedziemy dalej szlakiem rowerowym - ja przegapiłem znak i musiałem się cofać. Nadal czerwonym szlakiem dojeżdżamy w pobliże A4 gdzie wjeżdżamy na zielony szlak. Można pojechać łatwiejszym Greenwayem od razu do Mnikowskiej lub przez Sankę. Przez Sankę jest dosyć długi podjazd. W Sance zjeżdżamy w lewo w stronę Czułowa, znowu podjazd, piękny widok na Kraków i długi zjazd. Można tak jak ja pojechać przez Czułów albo odbić czerwonym szlakiem do doliny Sanki. W Czułowie skręcamy w lewo w stronę Mnikowa, znowu przyjemy zjazd :) I w Mnikowie przy parkingu wjeżdżamy do Dolinki. W Dolince przy kapliczce jest dobre miejsce na postój - ławeczki i przyjemne widoczki. Z Mnikowa jedziemy już po płaskim w stronę Cholerzyna, skąd jadąc prosto dojechalibyśmy do Kryspinowa. Ja skręciłem w prawo do Liszek, skąd przez Piekary dojechałem pod Tor Kajakowy, a z tamtą już prosta droga na Ruczaj.
0 komentarzy
pogoda...
0 komentarzy
nowe herbatki
FORMOSA LAPSANG SOUCHONG CROCODILE
"Herbata pochodząca z podgórskich plantacji na Tajwanie. Uznanie zjednuje sobie dzięki wysokiej aromatyczności. Lekko poddymiany smak z nutą suszonych śliwek stanowią o atrakcyjności tej kompozycji.
Parzenie: Przegotowana woda o temperaturze około 95°C, przez 3-5 minut."

LAPSANG SOUCHONG
"Herbata chińska podwędzana. Poddana działaniu dymu ze specjalnego gatunku drzewa.
Parzenie: Listki zalewamy świeżo zagotowaną wodą, parzymy 3-5 minut."

Te dwie herbatki są mocno podwędzone, chyba nawet trochę za mocno.
CHINA BLACK ORCHID
"Wyśmienita kompozycja czarnej chińskiej herbaty wzbogacona aromatycznym pyłkiem kwiatów orchidei. Słodka kwiatowa nuta nadaje herbacie ciekawej lekkości i subtelności. Polecana miłośnikom niebanalnych smaków.
Parzenie: Przegotowana woda o temperaturze około 95 stopni C, przez 2-3 minuty."

i uzupełnienie:
RUANDA RUKERI
KENYA MARINYN
ENGLISH AFTERNOON
CEYLON ADAWATTE
0 komentarzy
