18 lipca 2010, 00:00   zamek   Kujawy i Pomorze   Bałtyk

Grudziądz, Gniew, Sobieszewo - drugi dzień urlopu

Drugi dzień przywitał nas stalowoszarym niebem. Doprzejechania było tylko 190km więc spokojnie zjedliśmy sniadanko i zapakowaliśmy się do auta. Pierwszy przystanek to Grudziądz, który chciałem zobaczyć po obejrzeniu kręconego tam Tatraku. Pogoda nadal nie rozpieszczała, wiec zatrzymaliśmy się tylko na parkingu przy pięknych spichrzach i zaliczyliśmy przeprawę przez Wisłę po ponad kilometrowym stalowym moście

Grudziądzkie Spichrze


Następny punkt programu to krzyżacki zamek w Gniewie. Trafiliśmy akurat na wystrzał armatni na Anioł Pański. Kapitan wojsk zaciężnych przeprowadził krótkie szkolenie BHP: "małymi palcami zatkać uszy, otworzyć paszczę w celu wyrównania ciśnienia, mocno zawrzeć dupę, co by się nie zesrać jak odbita fala wpadnie w trzewia" ;) Wystrzał przez bramę na niezbyt dużym dziedzińcu był dosyć efektowny :) Zamek zwiedza się z przewodnikiem. Do oglądnięcia są zbroje husarskie, pamiątki z II wojny światowej na czele ze szczątkami He 111, sala poświecona leśnictwu, prezentacja bitwy pod Grunwaldem i ładne widoczki na okoliczne tereny.


Pora była obiadowa, wiec poszliśmy do baru gdzie można było zjeść m.in. "Kebap" i pizze "Kozaostra" (pisownia org.). Zdecydowaliśmy się na żurak jak się okazało z najcieńszym plastrem kiełbasy jaki w życiu widziałem i połóweczką jajka - a mówią, że krakusy to centusie :P

Z Gniewu prosto do Sobieszewa. Wyszło słoneczko, więc szybko wypakowaliśmy się z betami do domku, wskoczyliśmy w kąpielówki i nad morze. A po plaży była pierwsza pyszna flądra… i piwko :)



Wyświetl większą mapę

--
remi
Komentarze

code


copyright © 2002-2012 Anna Gross-Łoginów, Remigiusz Łoginów :: wersja piąta beta