22 maja 2010, 22:33   Wołowice   rower

Po powodziowa przejażdżka do Wołowic

Dzisiaj wyszło słońce, więc połączyłem przyjemne z pożytecznym - wskoczyłem na rowerek i pojechałem na wioskę. Dobrze, że Ania pojechała autkiem, bo oczywiście się rozpadało i miałem transport do domu :)

Przed burzą udało się tylko skosić część wcześniej już koszonej trawy, a reszta... przez te deszcze rozrosła się tak, że trzeba w kosę zainwestować, bo kosiarka już sobie nie poradzi :(


--
remi
Komentarze

code


copyright © 2002-2012 Anna Gross-Łoginów, Remigiusz Łoginów :: wersja piąta beta