Trafiłem ostatnio na rosyjski remake Komando z Arnoldem Schwarzeneggerem. Filmu, który jako dziecko oglądało się na kiepskiej kopii na VHSie z wypiekami na twarzy :)
Film Dzień D jest dosyć wierny oryginałowi, występują tylko drobne różnice. Tak samo jak w oryginale trup ściele się gęsto i ciężko doszukiwać się jakiegoś realizmu ale w sumie nie o to w tym filmie chodzi :)

Z rozpędu oglądnąłem też oryginał. Na dzisiejsze czasy zrobił się z tego film klasy B lub C, a może zawsze taki był tylko będąc dzieckiem inaczej się go odbierało no i dostęp do amerykańskich filmów był dosyć ograniczony.

