Strasznie dziwna ta zima, w całej Polsce mrozy ponad -20 a w Zakopcu -5 i ledwie kilka centymetrów śniegu, no i pustki - góralom się pewnie to nie podoba ale mi owszem. Szkoda tylko, że w mieszkaniu mieliśmy max 15st, co było średnio do wytrzymania :( A na koniec dopadła mnie jakaś wstrętna grypa, więc się zwinęliśmy do Krakowa.
