30 sierpnia 2009, 21:55   lotnictwo

Air Show Radom 2009

A może raczej Rain Show :( Niedziela nie bardzo mi i Marcinowi pasowała, więc pomimo niezbyt zachęcającej prognozy pogody wybraliśmy się w sobotę. Przy wyjeździe z Krakowa zaczęło trochę popadywać ale im bliżej Radomia tym było pogodniej. Radom przywitał nas upałem, korkiem i parkingiem 10 km od lotniska - wszystko bliżej było już zajęte :( Autobusy jadące na lotnisko były tak zapchane, że musieliśmy przejść na nogach dobre 6 przystanków zanim załapaliśmy się na taki który się zatrzymał. Potem krótka kolejka za biletem i jesteśmy. Po przejściu za bramkę lotniska zaczęło kropić :( Udało się nam zobaczyć większą część wystawy statycznej, przelot Herculesa, Casy i Iskier, doszliśmy do Black Hawka i Apacza i wtedy się rozpadało na dobre. Organizatorzy odwołali dalszą część pokazów a my przemoczeni do suchej nitki w tłumie ludzi potupaliśmy do autobusu, potem w strugach jeszcze większego deszczu zapakowaliśmy się do auta i pojechaliśmy do Krakowa.



--
remi

0 komentarzy

27 sierpnia 2009, 21:50

To co Misie lubią najbardziej :)

W końcu dotarły

Kolejna część "Diuny" i "Endymiona", drugi tom "Sopla" Pawła Kornewa, "Rzeźnik drzew" Pilipiuka, Ziemkiewicz i inne :)
--
remi

0 komentarzy

19 sierpnia 2009, 20:00   Sudety

Śnieżka i Kolorowe Jeziorka

--
remi

2 komentarze

18 sierpnia 2009, 20:00   Sudety   zamek   zapora

Pilchowice, Zamek Czocha i Świerardów Zdrój

--
remi

1 komentarz

15 sierpnia 2009, 20:00   Sudety   zamek   agroturystyka   woda

Bolków i Bukówka

--
remi

2 komentarze

8 sierpnia 2009, 20:00   Tatry   lotnictwo   Gorce   góry

Zapomniałem Ci powiedzieć jak się spadochron otwiera :)

Już po wszystkim, wysiadam z szybowca, a kolega mówi - "Jak wystartowałeś to przypomniałem sobie, że nie powiedziałem Ci jak się spadochron otwiera :)" No ale od początku jak to było...

Przy okazji wizyty u dzieci wczasujących się z babcią w Zakopanem odwiedziliśmy kolegę w Aeroklubie Nowy Targ


Było już dosyć późno, ale udało mi się jeszcze załapać na lot. Kolega założył na spadochron, zapakował do kabiny Puchacza, podpięli go pod ogon Jaka i wystartowaliśmy. Plan był, żeby wyholować na 500m i po 15 minutach wylądować.


Za szpitalem trafiliśmy na komin i dosyć szybko zaczęliśmy nabierać wysokości. Chwilami wznoszenie dochodziło do 6 m/s :) Na pytanie pilota czy latamy trochę dłużej nie zastanawiałem się nawet sekundy :) Wznieśliśmy się na 1400m i skierowaliśmy w stronę Turbacza. Za schroniskiem pilot poinformował, że będzie trochę trzęsło ale to normalne turbulencje przy locie na małych wysokościach... tak nisko to znowu nie lecimy. Szybki zwrot, szybka utrata wysokości i przy prawie 200 km/h przelecieliśmy jakieś 100m nad schroniskiem, potem wzdłuż szlaku, nad drzewami w stronę Nowego Targu. Fun większy niż na kolejce górskiej. Przed Nowym Targiem zrobiliśmy kilka kółek, bo pilot musiał zobaczyć co tam u niego w domu ;) i nad zakopianką oblatując centrum skierowaliśmy się nad lotnisko. "Teraz będzie górka" - szybowiec gwałtownie się wzbił, potem jeszcze gwałtowniej opadł, mój błędnik odjechał a my przelecieliśmy nad Dunajcem i wylądowaliśmy :) Cały lot trwał 30 min i był niesamowity... napewno muszę to powtórzyć.


--
remi

0 komentarzy

3 sierpnia 2009, 09:44

Myszor :)

Ania stwierdziła, że "życie jest zbyt krótkie, żeby nie sprawiać sobie przyjemności" i sprawiła sobie szczurka :) Szczurek jest malutki i na razie bardzo nieśmiały. Fotka kiepskiej jakości, bo nie chciałem mu flashem błyskać po oczkach.

--
remi

0 komentarzy

copyright © 2002-2012 Anna Gross-Łoginów, Remigiusz Łoginów :: wersja piąta beta