W Gardalandzie spędziliśmy calutki Boży dzień, od 9-22.30 prawie
żeby wykorzystać maksymalnie atrakcje, za które płaci się ufff no dużo :) po powrocie padliśmy jak kawki...
upał, dużo kilometrów do zrobienia na nogach po samym parku, ale - fajnie było :)
dzieci zadowolone i ok :)

przy parkingu Gardalandu

w oczekiwaniu na przejazd tungą

Time voyagers - kino 4D - świetna zabawa, kiedy fotel zaczyna się trząść, albo pryska Ci wodą w twarz jakby woda z ekranu :)))

delfinarium
