Wolny wtorek poświąteczny wykorzystałem na wiosennie porządki na działce - plan wykonany prawie w 100%. Przede wszystkim udało się skosić tą część działki, która w tamtym roku zarosła straszliwie. Najbliższe dwa weekendy są zajęte, więc pewnie zanim bym się nie obejrzał trawa wyskoczyła by na metr w górę ;) Nie udało się skosić za stodołą, bo jest zbyt nierówno dla mojej kosiareczki - trzeba będzie wymyślić coś innego.
Powycinałem wszystkie samosiejki na górze działki, przyciąłem winogrona, które rozpełzły się w trawie - trzeba będzie powbijać paliki i puścić linki. Zostało jeszcze trochę krzaczorów do wycięcia, przycięcie uschniętych gałęzi z wiśni i uporządkowanie brzozowego zagajniczka.

na działce obok buszowały dwa bażany. Ledwo wygrzebałem aparat kiedy poderwały się do lotu i zniknęły za leszczyną
