W pracy ostatnimi czasy same priorytetowe i prestiżowe projekty... deadline gonią ale tym razem się nie dałem i na długi weekend uciekłem na urlop. Ani niestety się nie udało - w środę i piątek musiała iść do pracy. W sobotę z samego rana, tak gdzieś koło 11 wyjechaliśmy do Zakopanego, oprócz nas pojechało chyba z pół Polski - na szczęście wszyscy chodzili głównie po Krupówkach i pod skoczną, a my raczej po dolinkach, więc zbytnio w drogę sobie nie wchodziliśmy :)
1 maja były Gabrysi urodziny - ma już 3 latka. Był torcik owocowy i prezenty. Zobaczcie jak się pięknie udało się jej zdmuchnąć świeczki za pierwszym razem :)
Get the Flash Player to see this player.
Słoneczko świeciło prawie cały czas, tylko przez dwa dni nas troszkę przemroziło, więc mogliśmy pochodzić po górach. W środę wybrałem się ze Stasiem na Sarnie Skałki. Dobrze, że bez Gabrysi, bo bym się tam z nią w nosidełku chyba musiał czołgać ;)
Get the Flash Player to see this player.
Następnego dnia nie miałem już tak łatwo - w trójkę zaliczyliśmy dolinę Kościeliska.
Get the Flash Player to see this player.
