9 stycznia 2007, 23:32   dziennik budowy

wino, kobiety i śpiew :)

dopiero następnego dnia tzn dzisiaj, jak już ochłonęłam i emocje opadły to opiliśmy ten cały bałagan z papierkologią i satysfakcjonujący efekt końcowy... :)))

Na razie cisza i spokój, odpoczywam emocjonalnie od urzędów i urzędasów, trzeba zebrać siły na kolejne boje związane z budową,
będzie jednocześnie trudniej, ale i łatwiej, bo już zaprawiona jestem w radzeniu sobie z głupimi przepisami, jeszcze durniejszymi urzędnikami, z nieszanującymi mojego czasu paniami/panami z papierkologii...już nie jestem taka miętka jak na początku :)

będzie dobrze i tego się trzymajmy :)

--
zielona wiedźma
Komentarze

code


copyright © 2002-2012 Anna Gross-Łoginów, Remigiusz Łoginów :: wersja piąta beta