21 października 2006, 11:17   dziennik budowy

ziarnko do ziarnka...

W tym samym czasie uzupełniam wiedzę o kredytach, o możliwościach budowlanych.
Szukamy przepisów na te 1,5 m od granicy
Załatwiamy wypisy z rejestrów, ksiąg wieczystych
Rozpoczynamy zbieractwo papierków do kredytu.
W grę wchodzą jedynie banki które są w stanie skredytować nam całość inwestycji.
Składamy papiery w doradztwie finansowym OF, żeby w jedno miejsce z wszystkim chodzić a nie latać po całym mieście z każdym papierkiem jakiego sobie bank zażyczy.

Zażyczali sobie coraz to czegoś nowego.

Przy wypisie z ksiąg wieczystych niemiła niespodzianka - ostatni wpis z 1938 roku na rzecz ojca właścicielki i coś w rodzaju hipoteki, tzn prawo zastawu na kwotę 600 złotych w złocie ???!!!

Sprawdzamy, dowiadujemy się u notariusza, że to już nieważny wpis, ponieważ właścicielka posiada akt własności OSTATECZNY, który niweluje i anuluje i wykreśla wszystkie poprzednie wpisy i stany z ksiąg wieczystych, jakiekolwiek by nie były.

UFFF...

Na jego podstawie można utworzyć całkiem nową, czystą księgę wieczystą dla tej działki.

Decydujemy się ostatecznie!

Podpisujemy umowę przedwstępną :)

--
zielona wiedźma
Komentarze

code


copyright © 2002-2012 Anna Gross-Łoginów, Remigiusz Łoginów :: wersja piąta beta