16 sierpnia 2006, 15:36   pogaduchy

tylko spokój...

Kuchnia, popołudniu, ja zmywam naczynia i nagle coś mi spadło do zlewu
robiąc trochę huku...

- mamo cio lobiś? - pyta dzidzia
- spadło mi coś
- cioOO?
- spadł mi kubek
- cioOO?
- tłukę się...
- mamo, ukokuj(*) się! mamo!

*ukokuj - pot. uspokój

--
zielona wiedźma
Komentarze

code


copyright © 2002-2012 Anna Gross-Łoginów, Remigiusz Łoginów :: wersja piąta beta