28 lutego 2006, 17:04   pogaduchy

normalnie...dzieci...

Staś przygotowuje się do szkoły po feriach, sprawdza plecak, przygotowuje rzeczy do spakowania, nagle słychać z pokoju:
- no nie...
przychodzi stasiu do mnie:
- popatrz, no popatrz tylko ...
a zatem patrzę :)
- no kredka
- a gdzie była? w moim plecaku
- to włóż do pudełka z kredkami
- ale to kredka ze szkoły!!
- a no to zaniesiesz do szkoły i już
staś wracając do pokoju zagląda do taty mówiąc
- popatrz, te dzieci są normalnie nienormalne! zupełnie! zamiast kredkę do pudełka to oni mi do plecaka wsadzili...
i poszedł mrucząc coś pod nosem do swojego pokoju... z kredką...
:)
--
zielona-wiedźma
Komentarze

code


copyright © 2002-2012 Anna Gross-Łoginów, Remigiusz Łoginów :: wersja piąta beta