Ostatnio dziubek na newralgiczne pytania z cyklu
"co robisz?", albo "co się stało?" odpowiada niezmiennie "NIC"
- tak na wszelki wypadek, jakby to co robi okazało się nielegalne, nieostrożne, nieodpowiedzialne, itd z zabronionym włącznie :)
dzisiaj więc słysząc jakiś huk w dziubka pokoju pytam:
- stasiu co się stało?
- NIC
- ale stasiu odpowiadaj normalnie a nie nic, skoro coś się dzieje...
możesz np. powiedzieć, że spadło ci cośtam...
- yhy
- to co się stało?
- spadło mi cośtam
- ale co?
- ale NIC
:)
