11 kwietnia 2004, 18:27   pogaduchy

pierwsza pomoc...

Staś bawi się w swoim pokoju...
słychać jakieś strzały, po chwili odzywają się jakieś ludziki głosem Stasia:
- pomocy, pomocy, niech pogotowie przyjedzie...on zaraz będzie umarnięty
iiiiiuuuuiiiiiuuuuiiiiuuu
- jedzie ta karetka? ooo, on będzie umarnięty
iiiuuuuuiiiiiiiuuuu
- no cóż, umarł...
iiiuuuuuiiiiiiiuuuu
- gdzie on jest?
- umarł
- serio?
- no serio
- i gdzie jest?
- no umarł i tam leży umarnięty
- poważnie? nie kłamiesz?
- no nie


kurtyna w dół
--
zielona wiedźma
Komentarze

code


copyright © 2002-2012 Anna Gross-Łoginów, Remigiusz Łoginów :: wersja piąta beta