a całkiem niedawno...
Dziubek siedzi mi na kolanach w autobusie, podpiera zamyślony brodę
i patrzy melancholijnie przez okno
po chwili
- wiesz mamo, niedługo się zmienię, jak będę duży to się zmienię...w takiego Pana
bo wszyscy chłopcy będą Panami
Kilka dni później...
Jak urosnę, to będę chodził do pracy z Tatą, a Ty będziesz zaprowadzać dzieczynkę dzidzię do żłobka
i Ty będziesz stara, a Tata nie bo muszę z Tatą chodzić do pracy...
na taką logikę nie ma odpowiedzi :)
