Dziubek bawiąc się rurką do picia taką zginaną, podchodzi do mnie i mówi:
- wiesz mamo, różnie wyglądam z tą rurką, bardzo różnie, teraz wyglądam jak dziadek jak pali fajkę...
wkłada rurkę zgięciem do góry i udaje, że pali
- a teraz wyglądam jak co?
obraca rurkę zgięciem na dół
- nie wiem Stasiu - poddałam się bez walki, licząc na wyobraźnię mojej latorośli
- jak foczka pszecież...
- eee foczki tak nie wyglądają Stasiu
Stasiu zręcznie zmienia temat...
- a teraz? - wkłada rurkę krótszym końcem do buzi, a dłuższy kieruje do góry - teraz wyglądam jak prawdziwy NURKACZ...
- może nurek? - oponuje słabo, trochę krztusząc się śniadaniem
- nie, prawdziwy NURKACZ, taki co pływa w wodzie i trzyma w zębach rurkę...
